Strona Główna · Forum · Galeria · Linki · Mapa · Jedzonko · Noclegi · Współpracujemy z ... · Nowe Komentarze Październik 20 2019 22:05:09
Nawigacja
Zalesie Górne i Okolice
Chojnowski Park Krajobrazowy
Jak do nas dojechać
Szlaki turystyczne
Forum
Galeria
Linki
Artykuły
Przydatne informacje
Szkoły
Przedszkola
Apteki i Ośrodek Zdrowia
Policja
Parafia
Poczta
Biblioteka
Organizacje
Koło Gospodyń Podmiejskich
Jedzonko
Noclegi
Usługi
Nasi przedstawiciele
Sołtys i Rada Sołecka
Nasi Radni
Rada Miejska w Piasecznie
Pomocnik
Kontakt
Download
Szukaj
Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
INSTALACJE ELEKTRYCZ...
Msza Św. Polowa w Le...
Kursy krawieckie w Z...
INSTALACJE TELETECHN...
MONTAŻ ANTEN SATELIT...
Oriflame - Zostań Ko...
Znaleziono psa, brąz...
Szycie w ramach proj...
SZCZENIAKI rasy GOŃC...
Oddam kocięta
Najciekawsze Tematy
Ciąg skojarzeń Za... [145]
Internet w Zalesiu [131]
Pizza w Zalesiu [107]
Proboszcz - Bufon... [87]
ks. proboszcz-Krz... [75]
Skandal z drogami... [74]
Motocykliści wiej... [73]
Przedstawiamy się :) [66]
Szkoła podstawowa... [53]
KS Hubertus ... !!! [50]
Zdjęcia z naszej galerii
Kontakt

admin(ać)zalesie-gorne.eu
Zobacz Temat
Zalesie Górne - Forum mieszkańców Zalesia Górnego | O ZALESIU, CZYLI O NAS | O nas
Strona 2 z 5 < 1 2 3 4 5 >
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Kasia Kowalska
Użytkownik

Postów: 1
Miejscowość: Zalesie Górne
Data rejestracji: 18.06.07
Dodane dnia 18-06-2007 22:46
Oj, zalesiańskie Barany i Tchórze. Czy przypadkiem nie okazało się w kontakcie z Księdzem Proboszczem, że nawet nie wiecie w co wierzycie? "Chrześcijanie" za dychę. Paciorka babcia nauczyła -może- ale już zapomnieliście. Przychodzicie do kancelarii albo zakrystii z tyłkiem na wierzchu i z brzuchem pod nosem i chcecie ślub bez nauk przedmałżeńskich, bo przecież "nie ma już czasu na głupoty". Racja -czas nabrać rozumu. Ma być tak jak Wy -Barany chcecie? A po trzech latach po Waszym "związku" płakać będą tylko dzieci (rozwód). Męczyć się będą z nimi nauczyciele i niańki? Wasi rodzice Was nie wychowali, więc teraz Wy własnych dzieci nie jesteście w stanie. Pozwalacie im nawet na ołtarz włazić (toż to takie małe bóstwa!)
A może wiecie, co to prawo kanoniczne, Katechizm Kościoła Katolickiego? Co kulturalna rozmowa, dyskusja? Potraficie pokornie pytać, przyznawać się do błędu czy własnej niewiedzy? Nasz Proboszcz to potrafi -kiedy ma z kim rozmawiać i o czym. Wie też, gdzie chce nas prowadzić. JEST WSPANIAŁYM DUSZ-PASTERZEM. Ale jak długo można rzucać perły między wieprze? (Pan Jezus w ogóle tego zabronił...)

I Proboszcz tego się trzyma. Kto powiedział, że w niebie ma być ciasnota?...
Edytowane przez Kasia Kowalska dnia 18-06-2007 22:50
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Renia Slovakowa
Użytkownik

Postów: 4
Data rejestracji: 18.06.07
Dodane dnia 18-06-2007 23:32
Nareszcie odezwał się Ktoś z głową na karku. Chwała Bogu!
Tak, Bogu -mamy Go w końcu jednego. A wszyscy takiego samego, chociaż większość z postów, jakie tu czytam świadczy o tym, że każdy próbuje stworzyć "swojego własnego". Tak to już jest, że jak coś jest nie po naszej myśli to pierwszą reakcją jest obrażenie się na cały świat. W tym też i na Boga lub właśnie księży, jako tych, którzy źle zrozumieli Jego posłannictwo i sieją w kościołach jakieś bzdury, najlepiej "każdy swoje". Ale patrzcie -pomimo tak jawnego powodu do kryzysu czy rozpadu Kościoła, on nadal istnieje i to już od przeszło 2000 lat! Dzięki czemu? Ano takim ludziom, jak nasz Proboszcz, którego niejedni tu zrównali z błotem. Zauważcie, że nikt nie podał jakiegoś SENSOWNEGO czy nawet konkretnego powodu tej jawnej nienawiści (wśród chrześcijan?!). Myślę, że chodzi dokładnie o takie pretensje, jak opisane w liście Kasi. W nieskończoność można by wyliczać, ile to par młodych tuż przed datą ślubu chce "zaliczyć kilka modlitw, by DOSTAĆ papierek na chrzest, ilu młodych uczniów ubiega się o niezwłoczne "wybierzmowanie", gardząc kursami poprzedzającymi ów sakrament, choć nawet nie chodzą na religię (mój własny rocznik), czy "aktywnych" gości pogrzebowo/weselnych żujących na Mszy gumę albo gorliwie spoglądających na stare babcie,kiedy to się klęka... Co więcej -ci właśnie najgłośniej wyliczają grzechy duchownych, choć o "prawdziwym" katolicyzmie nie mają zielonego pojęcia.

Sprawa wzburzająca mnie do reszty to finanse! Jak śmiecie?! Czy kiedykolwiek ktoś z Was zadał sobie choć odrobinę trudu, by choć orientacyjnie wyliczyć koszta utrzymania tak dużej parafii, jak nasza? Czy to, że duchowni nie mają rodzin aby przypadkiem nie oznacza, że łatwiej im oszczędzać (np. na dobry samochód, zamiast wydawać więcej na naprawę starych)? Mieszkam w Zalesiu już prawie 10 lat i choć kontaktów z Księdzem Wiktorem miałam naprawdę sporo, jeszcze nigdy nie zasugerował mi On ceny za "usługi kościelne" Obawiam się, że takie rzucone w przestrzeń oszczerstwo może wyrządzić wiele złego.

Dodam jeszcze tylko, że znam wielu innych proboszczów i to, że są bardziej liberalni tylko pogarsza nastroje w parafii (znam niestety takiego, który razem ze swoimi wiernymi lubi przy kieliszku dyskutować z parafianami o sprawach bieżących...) Jestem dumna z zalesiańskiego Proboszcza za Jego czasem twarde, ale przez to jasne, zasady, choć przy dzisiejszej wszechobecnej "tolerancji" są z pewnością staromodne.
Edytowane przez Renia Slovakowa dnia 18-06-2007 23:41
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Pierzak
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 91
Miejscowość: Ustanów
Data rejestracji: 27.10.06
Dodane dnia 18-06-2007 23:38
Przepraszam, ale dzis jak bylem na probie pewnego przedstawienia w zalesiu w podziemiach kosciola to od pani rezyser uslyszalem, ze premiera przedstawienia moze sie przesunac albo w ogole nie odbyc bo proboszcz się zmienił. Czy to prawda? Ktoś może to potwierdzić?


www.iproductivity.pl

smiley
www.iproductivity.pl Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Renia Slovakowa
Użytkownik

Postów: 4
Data rejestracji: 18.06.07
Dodane dnia 18-06-2007 23:43
o, ciekawe dlaczego tak nagle zmienia nam się Proboszcz...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
lotos
Użytkownik

Postów: 19
Data rejestracji: 22.01.07
Dodane dnia 19-06-2007 08:01
Witam serdecznie dwie nabuzowane katoliczki w naszym forum.
Niestety dyskutować z nimi nie zamierzam, bo jest pewien poziom dyskusji do którego nigdy się nie zniżam. Przypomnę tylko, że idea chrześcijaństwa przekazana przez Chrystusa podczas ostatniej wieczerzy sprowadza się do jednego zdania: Miłujcie się wzajemnie.

Katolicyzm?? Jedno wielkie wypaczenie - ślepe posłuszeństwo, tradycje, dogmaty i złote szaty.smiley

Ks. Bufon odchodzi???!! smileysmileysmiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Dominik
Użytkownik

Postów: 12
Miejscowość: Jeziórko
Data rejestracji: 06.03.07
Dodane dnia 19-06-2007 11:45
Rany ludziska! Mówienie że jest się kulturalnym a linijkę niżej zaczynają się "barany" i "nabuzowane katoliczki'. Schodzicie z tematu! Raczej należy się zastanowić co zrobić można aby wpłynąć na proboszcza. Wielu zalesiaków spotyka się z nim na mszach to czemu po tej mszy nie pójść do niego i porozmawiać? To prawda że z proboszczem ciężko, ale i jego pomoc jest ważna. Choćby harcówka harcerzy- dał nam już drugi lokal do używania, leśna herbatka jest na wyciągnięcie ręki... i znowu ciężko mu nas gościć ,ale powstają z tego powodu spięcia- że hałasujemy, że często używamy pomieszczeń przy kościele, zostawiamy nieporządek - ma racje w końcu to budynek gdzie jest gospodarzem, ale dobrze by było jakbyśmy myśleli o nim jak o naszym pasterzu...

A teraz krytyka jak najbardziej osobista: proboszcz nie zgodził się na moje bierzmowanie w tej parafii gdyż mieszkam poza jej obrębem. Jestem mocno związany z parafią w Zalesiu , tu brałem pierwszą komunie. Jednakże dowiedziałem się że mogę poprosić o pozwolenie mojego proboszcza z Kędzierówki na to abym w Zalesiu mógł przyjąć sakrament bierzmowania, aczkolwiek mój proboszcz powiedział że musi mieć zgodę proboszcza w Zalesiu a on mi jej nie dał bo nie ma zgody tego drugiego.Zadziwiające?

Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
ola
Użytkownik

Postów: 7
Data rejestracji: 20.11.06
Dodane dnia 19-06-2007 12:06
Ja chętnie opiszę konkretną sprawę:

W dniu rocznicy komunii mojeg synka (wypadała w Boże Ciało)- mąź razem z synem chcieli przystąpić do spowiedzi - przyszli 1,5 godz przed uroczystościa, ksiądz Proboszcz razem z Wikarym siedzie w zakrystii - rozmawiali - na prośbę męża odpowiedzieli, że nie mają czasu, bo beda kwiatki na oltarzy poprawiac - czy cos podobnego - i ze trzeba sie bylo wcześniej spowiadać (zawsze myslalam ze o spowiedzi decyduje potrzeba serca a nie rozklad jazdy proboszcza... zreszta zaden z nich nie zadal sobie trudu zeby spytac dlaczego wczesniej nie moglismy przyjsc - a nie moglismy) i spokojnie sobie dalej gadali, gadali...Nie pomogly nawet argumenty ze dziecko przezywa ze nie przystapi do komuni w taki dzien ....

ps. dla zainteresowanych - mąż czlowiek spokojny - ja nie - poszlam jeszcze raz przed msza do Wikarego (proboszcz otoczony wianuszkiem siostr nie chcial ze mna rozmawiac) spytac czy na pewno nie znajda czasu dla mojego dziecka na spowiedz - powiedzial ze nie, bo nie- wyrazilam zdziwienie bo wydaje mi sie ze to jedna z najwazniejszych poslug jaka ksiadz moze dac drugiemu czlowiekowi - i powiedzialam (pyskata jestem...) ze tu chyba jeszcze duzo do zrobienia jest na co wikary podniesionym glosem(przy ludziach w kosciele) To przed Pania jest dluuga droga! i trzasnal mi drzwiami od zakrystii przed nosem..
ps2.Mąż pojechal z synem do Jazgarzewa - tam ksiadz rownież zajęty przygotowaniem do uroczystosci - bez zbędnych gadek znalazl czas na udzielenie spowiedzi... A nam pozostalo wysluchac podczas uroczystosci w Zalesiu kazania proboszcza jak to komunia i spowiedz to dwa najwazneijsze akty chrzesciajnskim zyciu itp ...

ps3. slyszlam dobra nowine - ponoc ks. proboszcz zmienia parafie - bardzo sie ciesze a jemu - zycze wszystkiego dobrego - moze przejrzy na oczy w nowym miejscu
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Veronka
Użytkownik

Postów: 47
Miejscowość: Zalesie Grn
Data rejestracji: 23.11.06
Dodane dnia 19-06-2007 12:37
Renia Slovakowa napisał/a:
Zauważcie, że nikt nie podał jakiegoś SENSOWNEGO czy nawet konkretnego powodu tej jawnej nienawiści (wśród chrześcijan?!).


myślę, że kajanie się przed bufonem aby załatwić tak ważne osobiste sprawy jak ślub/chcrzest/pogrzeb było dla niektórych wystarczającym upokorzeniem - i nie mają po prostu ochoty wywlekać tego na forum publicznym tylko po to, aby przedłożyć dowody bardziej nawiedzonej części społeczności... A kto miał tą niebywałą "przyjemność" kontaktu z bufonem w w/w celach - wie skąd te zarzuty - na pewno nie wyssane z palca smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Kenaj
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 30
Miejscowość: Wólka Kozodawska
Data rejestracji: 14.12.06
Dodane dnia 19-06-2007 13:28
Nabuzowany napisał/a:
Kenaj napisał:
" Nie jest po Chrześcijańsku od razu obsmarowywać kogoś ot tak na forum. "

A dlaczego nie...?


vide: Mt 18, 15-17. Dlatego.


Laboremus capitecum!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Kenaj
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 30
Miejscowość: Wólka Kozodawska
Data rejestracji: 14.12.06
Dodane dnia 19-06-2007 13:35
lotos napisał/a:
Witam serdecznie dwie nabuzowane katoliczki w naszym forum.
Niestety dyskutować z nimi nie zamierzam, bo jest pewien poziom dyskusji do którego nigdy się nie zniżam. Przypomnę tylko, że idea chrześcijaństwa przekazana przez Chrystusa podczas ostatniej wieczerzy sprowadza się do jednego zdania: Miłujcie się wzajemnie.

Katolicyzm?? Jedno wielkie wypaczenie - ślepe posłuszeństwo, tradycje, dogmaty i złote szaty.smiley

Ks. Bufon odchodzi???!! smileysmileysmiley


Wzajemna miłość nie polega na nazywaniu bliźniego publicznie "nadętym bufonem".


Laboremus capitecum!
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Veronka
Użytkownik

Postów: 47
Miejscowość: Zalesie Grn
Data rejestracji: 23.11.06
Dodane dnia 19-06-2007 15:32
bliźni??? żart? smiley

co proponujesz - bufonem jest i kochajcie go za to? tak samo jakbyście kochali proboszcza z prawdziwym powołaniem?? to po co się w ogóle starać? bez sensu
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
donosiciel
Użytkownik

Postów: 24
Miejscowość: Zalesie Górne
Data rejestracji: 14.02.07
Dodane dnia 19-06-2007 19:53
Kasia Kowalska napisał/a:
(...) zalesiańskie Barany i Tchórze (...) smiley
(...) nawet nie wiecie w co wierzycie? " (...)smiley
(...) Chrześcijanie" za dychę.(...)smiley
(...) Ma być tak jak Wy -Barany chcecie? (...)smiley
(...) Wasi rodzice Was nie wychowali, więc teraz Wy własnych dzieci nie jesteście w stanie. (...)smiley
(...) wieprze (...)? smiley


Uczniowie, a raczej uczennice przerosły swojego mistrza

No i teraz Kasieńko i Reniu prędziutko do kościółka i do komunii! Odpust macie zupełny! smiley
donosiciel dodał/a następującą grafikę:


Edytowane przez donosiciel dnia 19-06-2007 19:54
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Renia Slovakowa
Użytkownik

Postów: 4
Data rejestracji: 18.06.07
Dodane dnia 20-06-2007 00:03
Żal duszę ściska...
Myślałam, że poziom dyskusji się zmieni, a tu -niespodzianka! Ale takich nie lubię.

"Niestety dyskutować z nimi nie zamierzam"-nikt Cię, drogi Lotosie, o to nie prosi -zasada forum jest taka, że zabiera się jakieś stanowisko czy też właśnie podejmuje wątek. Jeśli nie chcesz się do tego stosować to go po prostu nie zaśmiecaj.
Co więcej, popisujesz się nie tylko niesłychaną erudycją, ale i kulturą. Gwoli ścisłości -skoro przytaczamy już tak wyświechtane cytaty -"Miłujcie Waszych nieprzyjaciół/bliźniego swego jak siebie samego". Gdyby definicja chrześcijaństwa sprowadzała się tylko do "miłujcie się wzajemnie" świat pogrążył by się w orgii...

Dominiku -zadziwiające jest to, że Ksiądz Wiktor trzymał się tylko kościelnych przepisów a mimo to masz do niego pretensje. Jeśli nie otrzyma zgody Twojego proboszcza (a tylko Twoją sprawą jest, dlaczego ów nie dał się do tego nakłonić) to Nasz niczego ominąć nie może. Nie chcę wnikać w szczegóły, ale prawo jest po Jego stronie w tym przypadku i na pretensje nie zasłużył.

Tymczasem Ola pisze (tak, nawiążę do wszystkich; złośćcie się na długi post -cha, cha ;p) o zaskoczeniu wywołanym odmówienia sakramentu spowiedzi na 1,5h przed uroczystością Bożego Ciała. Myślisz, że to wcześnie? Chyba żartujesz. Nawet ostatnia spowiedź wielkannocna -przed najważniejszym kościelnym świętem- jest najpóźniej dzień przed, dla takich właśnie "specjalnych przypadków". Skoro nie bylaś z mężem w stanie pomyśleć o tym wcześniej (nie wierzę, ze pracujesz 24h/dobę) to daruj, ale może po takiej nauczce wreszcie przyjdzie Ci do głowy, by o sprawy -jak mówisz- bardzo dla Ciebie i córki ważne zatroszczyć się z należytą rozwagą. Wiem, że dużo ludzi z naszej parafii praktykuje też takie rozwiązania (w przypadku bardzo napiętego grafiku), że odpowiednio wcześniej umawia się z ksieżmi np. telefonicznie nawet i na godziny późno wieczorne, poza normalnym "rozkładem jazdy". A co, gdyby wszyscy parafianie mysleli w ten sposób, jak Ty przed samą uroczystością? Zawsze każdy na ostatnią chwilę koniecznie musi coś załatwić, bo to najwazniejsze! Tylko własny interes się liczy. A swoją drogą to nieładnie podsłuchiwać.

"Kajać się przed bufonem"? A kto tu się kajał? Słychać tylko, co mu kto "mądrego" nawyrzucał. I podstawą, droga Veronko, jest otwieranie ust (względnie pisznie czegoś na forum), kiedy się ma coś do powiedzenia -jeśli ktoś nie chce się wywewnętrzniać -kto mu każe?! Ludzie, chyba nikt nie lubi czytać listów, z których nic nie wynika... I jeszcze jedno -nie Tobie osądzać, kto ma prawdziwe powołanie a kto nie. (Analogiczne: wyzywanie nauczyciela od niedokształconego psychopaty w chwili, kiedy stawia komuś jedynkę.)

Za to Donosiciel próbuje być dowcipny... Otóż nie, sprostuję -o ile zakładamy, że ten wątek "z potrzeby serca" stworzono dla niezadowolonych wierzących, o tyle nikt z "nas" nie może innych potępiać. A strojenie sobie z żartów, które tylko wywołują niechęć do nas to nie argument tylko marna próba skupienia uwagi na wszystkim, tylko nie na sobie.
Edytowane przez Renia Slovakowa dnia 20-06-2007 00:06
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Nabuzowany
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 21
Miejscowość: Zalesie Górne
Data rejestracji: 14.05.07
Dodane dnia 20-06-2007 04:39
Kasia Kowalska napisała:
"Przychodzicie do kancelarii albo zakrystii z tyłkiem na wierzchu i z brzuchem pod nosem i chcecie ślub bez nauk przedmałżeńskich, bo przecież "nie ma już czasu na głupoty". Racja -czas nabrać rozumu. Ma być tak jak Wy -Barany chcecie? A po trzech latach po Waszym "związku" płakać będą tylko dzieci (rozwód). Męczyć się będą z nimi nauczyciele i niańki?"

To zakrawa już na skrajny kretynizm !!! GRATULUJĘ KATOLICKIEJ POSTAWY !!! smiley smiley smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Nabuzowany
Użytkownik

Avatar Użytkownika

Postów: 21
Miejscowość: Zalesie Górne
Data rejestracji: 14.05.07
Dodane dnia 20-06-2007 04:50
Kasia Kowalska napisała:
...."Wasi rodzice Was nie w
ychowali, więc teraz Wy własnych dzieci nie jesteście w stanie. Pozwalacie im nawet na ołtarz włazić (toż to takie małe bóstwa!)"......

A to na skrajny FANATYZM !!!smileysmileysmiley Niezwykle grożny jeśli chodzi o religię .
Tak czy inaczej ubawiłem się świetnie smiley "na ołtarz włazić"małe bóstwa" HE,HE smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Dominik
Użytkownik

Postów: 12
Miejscowość: Jeziórko
Data rejestracji: 06.03.07
Dodane dnia 20-06-2007 10:02
Tak odnośnie wypowiedzi pani Reni Slovakowej. Tak dura lex sed lex - nie musiał postępował według prawa jakie mu nakazuje kościół ale jest jeszcze jedno powiedzenie summum ius, summa iniuria - najwyższe prawo może być najwyższa niesprawiedliwością. Mam pretensje że nie wykazał odrobiny dobrej woli aby mi pomóc, chodziłem na spotkania osób przystępujących do bierzmowania w Zalesiu i gdy nadszedł dzień w którym pisało się podania zostałem wyproszony. Dlatego też gdyby zechciał napisać kilka słów że zgadza się nie było by problemu, ksiądz w Kędzierówce to oddzielna sprawa, a według przepisów kościelnych to nie wiadomo kto ma pierwszy wydać takie pozwolenie... sprawdziłem. Jednakże trzymał się przepisów a dla 16 latka może być to szokiem.

Che che... faktycznie to co pani Kowalska napisała to bardzo źle brzmi.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
lotos
Użytkownik

Postów: 19
Data rejestracji: 22.01.07
Dodane dnia 20-06-2007 10:11
Orędzie Benedykta XVI na XXII Światowy Dzień Młodzieży

Drodzy Młodzi!
Z okazji XXII Światowego Dnia Młodzieży, który będzie obchodzony w diecezjach w tegoroczną Niedzielę Palmową, chciałbym, abyście rozważyli słowa Jezusa: «Miłujcie się wzajemnie, tak jak Ja was umiłowałem» (por. J 13, 34).
Czy miłość jest możliwa?
Każdy człowiek pragnie kochać i być kochany. A jednak jakże trudno jest kochać, ileż błędów popełniamy w miłości, ileż spotyka nas niepowodzeń! Niektórzy wręcz wątpią, że miłość jest możliwa. Niedobory i rozczarowania uczuciowe mogą zrodzić myśl, że miłość to utopia, nieosiągalne marzenie, ale czy trzeba się z tym pogodzić? Nie! Miłość jest możliwa, a celem tego mojego przesłania jest rozbudzić w każdym z was r11; którzy jesteście przyszłością i nadzieją ludzkości r11; ufność w prawdziwą, wierną i mocną miłość. W miłość, która rodzi pokój i radość; w miłość, która łączy osoby i sprawia, że czują się one wolne, wzajemnie się szanując. Pozwólcie zatem, że razem z wami rozważę trzy etapy drogi do odkrycia miłości.
Bóg źródłem miłości
Na pierwszym etapie spotykamy źródło prawdziwej miłości, które jest jedno: jest nim Bóg. Uwidacznia to wyraźnie św. Jan, stwierdzając, że «Bóg jest miłością» (l J 4, 8. 16). Otóż chce on powiedzieć nie tylko, że Bóg nas miłuje, ale że miłość jest istotą Boga. Stajemy tu wobec najwyraźniejszego objawienia źródła miłości, jakim jest tajemnica trynitarna: w Bogu, Trójjedynym, trwa odwieczna wymiana miłości między osobami Ojca i Syna, a tą miłością nie jest energia bądź uczucie, lecz osoba r11; Duch Święty.
Krzyż Chrystusa objawia w pełni miłość Bożą
W jaki sposób objawia się nam Bóg-Miłość? Oto drugi etap naszych rozważań. Chociaż już w dziele stworzenia widoczne są jasne znaki Bożej miłości, to pełne objawienie wewnętrznej tajemnicy Boga dokonało się we wcieleniu, kiedy Bóg sam stał się człowiekiem. W Chrystusie, prawdziwym Bogu i prawdziwym Człowieku, poznaliśmy miłość w całym jej zasięgu. Istotnie, jak napisałem w Encyklice Deus caritas est, «prawdziwą nowością Nowego Testamentu nie są nowe idee, lecz sama postać Chrystusa, który ucieleśnia pojęcia r11; niesłychany realizm» (n. 12). Całkowite i doskonałe jest objawienie Bożej miłości na krzyżu, gdzie r11; jak stwierdza św. Paweł r11; «Bóg (...) okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami» (Rz 5, 8). Dlatego też nikt z nas nie musi się lękać, że błądzi, gdy mówi: «Chrystus mnie umiłował i samego siebie wydał za mnie» (por. Ef 5, 2). Odkupione Jego krwią, żadne życie ludzkie nie jest bezużyteczne czy małowartościowe, ponieważ On sam wszystkich nas miłuje miłością żarliwą i wierną, miłością bezgraniczną. Krzyż, będący głupstwem dla świata i zgorszeniem dla wielu wierzących, jest w istocie «mądrością Bożą» dla tych, którzy pozwalają, by dotknął głębi ich jestestwa, «to bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi» (l Kor l, 24-25). Co więcej, Ukrzyżowany, który po zmartwychwstaniu na zawsze nosi ślady swojej męki, ujawnia fałszerstwa i kłamstwa na temat Boga, kryjące się za przemocą, zemstą i odrzuceniem. Chrystus jest Barankiem Bożym, który bierze na siebie grzech świata i wykorzenia nienawiść z serca człowieka. Oto Jego prawdziwa rewolucja r11; miłość.
Miłować bliźniego tak, jak nas miłuje Chrystus
A oto trzeci etap naszych refleksji. Chrystus na krzyżu woła: Pragnę (J 19, 28). W ten sposób ujawnia żarliwe pragnienie, by miłować i być miłowany przez każdego z nas. Tylko wtedy, gdy potrafimy dostrzec głębię i moc tej tajemnicy, zdajemy sobie sprawę z konieczności bezzwłocznego miłowania Go tak, jak On nas umiłował. Oznacza to, że wsparci Jego miłością, musimy być gotowi oddać r11; w razie potrzeby r11; swoje życie za braci. Już w Starym Testamencie Bóg powiedział: «będziesz miłował bliźniego jak siebie samego» (Kpł 19, 18), a nowość nauki Chrystusa polega na tym, że miłować tak, jak On nas umiłował, znaczy miłować wszystkich, bez różnicy, także nieprzyjaciół, do końca (por. J 13, 1).
Świadkowie Chrystusowej miłości
Chciałbym teraz wskazać trzy dziedziny codziennego życia, w których wy, drodzy młodzi, powinniście w sposób szczególny ukazywać miłość Bożą. Pierwszą z nich jest Kościół, nasza duchowa rodzina, złożona z wszystkich uczniów Chrystusa. Pamiętając o Jego słowach: «Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali» (J 13, 35), z entuzjazmem i miłością uczestniczcie w działalności parafii, wspólnot, ruchów kościelnych oraz grup młodzieżowych, do których należycie. Starajcie się gorliwie o dobro drugiego człowieka, wiernie wypełniajcie przyjęte zobowiązania. Nie wahajcie się rezygnować z radością z niektórych waszych rozrywek, akceptujcie wielkodusznie konieczne ofiary, dawajcie świadectwo waszej wiernej miłości do Jezusa, głosząc Jego Ewangelię zwłaszcza wśród waszych rówieśników.
Przygotować się do przyszłości
Drugą dziedziną, w której wasza miłość winna się wyrażać, a wy w niej wzrastać, jest przygotowanie do czekającej was przyszłości. Jeśli jesteście narzeczonymi, Bóg ma plan miłości związany z waszą przyszłością w małżeństwie i rodzinie; jest zatem rzeczą istotną, byście ten plan z pomocą Kościoła odkrywali, wolni od rozpowszechnionego uprzedzenia, według którego chrześcijaństwo ze swoimi przykazaniami i zakazami nie pozwala cieszyć się miłością, a zwłaszcza, że utrudnia pełne zaznawanie szczęścia, jakiego mężczyzna i kobieta szukają we wzajemnej miłości. Miłość mężczyzny i kobiety daje początek rodzinie ludzkiej, a para, którą tworzą mężczyzna i kobieta, ma swój fundament w pierwotnym zamyśle Boga (por. Rdz 2, 18-25). Uczenie się miłości we dwoje to wspaniałe doświadczenie, wymagające jednak trudnych przygotowań. Okres narzeczeństwa, zasadniczy dla formowania się pary młodych, jest czasem oczekiwania i przygotowania, który należy przeżywać w czystości gestów i słów. Pozwala to dojrzewać wzajemnej miłości, trosce i wrażliwości na potrzeby drugiego; pomaga uczyć się panowania nad sobą, coraz większego wzajemnego szacunku r11; owych cech prawdziwej miłości, która nie szuka przede wszystkim własnego zaspokojenia ani własnego dobra. W czasie wspólnej modlitwy proście Pana, by strzegł waszej miłości, pogłębiał ją i oczyszczał ze wszelkiego egoizmu. Nie wahajcie się odpowiedzieć wielkodusznie na wezwanie Pana, ponieważ małżeństwo chrześcijańskie jest prawdziwym powołaniem w Kościele. Drodzy chłopcy i drogie dziewczęta, bądźcie także gotowi powiedzieć tak, jeśli Bóg was powołuje, byście poszli za Nim drogą kapłaństwa służebnego lub życia konsekrowanego. Wasz przykład doda odwagi wielu waszym rówieśnikom, szukającym prawdziwego szczęścia.
Codziennie wzrastać w miłości
Trzecią dziedziną angażującą miłość jest życie codzienne i jego rozliczne relacje. Mam na myśli głównie rodzinę, szkołę, pracę i czas wolny. Drodzy młodzi, rozwijajcie swoje talenty nie tylko po to, by zdobyć pozycję społeczną, ale także by pomóc innym wzrastać. Doskonalcie swoje umiejętności nie tylko po to, by stawać się bardziej konkurencyjni i produktywni, ale żeby być świadkami miłości. Włączcie w trud przygotowania zawodowego zdobywanie wiedzy religijnej, która pomoże wam wypełniać waszą misję w sposób odpowiedzialny. W szczególności zachęcam was do głębszego poznawania nauki społecznej Kościoła, aby wasza działalność w świecie była inspirowana i oświecana jej zasadami. Za sprawą Ducha Świętego bądźcie twórczy w miłości, wytrwali w realizacji przyjętych zobowiązań i odważni w podejmowaniu inicjatyw, byście mogli wnosić swój wkład w budowanie cywilizacji miłości. Horyzont miłości naprawdę nie ma granic r11; jest nim cały świat!
«Odważyć się na miłość» biorąc przykład ze świętych
Drodzy młodzi, pragnę was zachęcić, byście się odważyli na miłość, to znaczy, byście nie pragnęli w waszym życiu niczego innego, jak tylko pięknej i głębokiej miłości, zdolnej sprawić, że całe życie będzie radosnym ofiarowaniem siebie w darze Bogu i braciom, na wzór Tego, który przez miłość zwyciężył na zawsze nienawiść i śmierć (por. Ap 5, 13). Miłość jest jedyną siłą zdolną przemienić serce człowieka oraz całą ludzkość, sprawić, że relacje między ludźmi, między bogatymi i ubogimi, między kulturami i cywilizacjami będą przynosiły pożytek. Świadczy o tym życie świętych, prawdziwych przyjaciół Boga, w których wyraziła się owa pierwotna miłość i którzy są jej odblaskiem. Starajcie się poznać ich lepiej, powierzajcie się ich wstawiennictwu, starajcie się żyć jak oni. Przypomnę tylko Matkę Teresę, która pośpiesznie odpowiadając na wołanie Chrystusa: Pragnę, które poruszyło ją do głębi, zaczęła zbierać umierających na ulicach Kalkuty w Indiach. Od tamtej chwili jedynym pragnieniem jej życia stało się zaspokajać głód miłości Jezusa nie słowami, lecz konkretnymi czynami, a Jego oblicze, zeszpecone i spragnione miłości, rozpoznawała w twarzach najuboższych z ubogich. Bł. Matka Teresa wprowadzała w życie słowa Pana: «Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili» (Mt 25, 40). Jej orędzie pokornego świadka miłości Bożej rozeszło się po całym świecie.
Sekret miłości
Drodzy przyjaciele, każdy z nas może się wznieść na te wyżyny miłości, ale pod warunkiem, że będziemy korzystać z nieodzownej pomocy Bożej łaski. Tylko z pomocą Pana zdołamy bowiem oprzeć się rezygnacji, która może nas ogarniać wobec ogromu tego zadania, i znajdziemy odwagę, by realizować to, co po ludzku jest nie do pomyślenia. Zwłaszcza Eucharystia jest wielką szkołą miłości. Kiedy regularnie i pobożnie uczestniczymy we Mszy św., kiedy spotykamy eucharystycznego Jezusa spędzając długie chwile na adoracji, łatwiej jest pojąć długość, szerokość, wysokość i głębokość Jego miłości, przewyższającej wszelkie poznanie (por. Ef 3, 17-18). Dzieląc Chleb eucharystyczny z braćmi ze wspólnoty Kościoła, czujemy potrzebę przekładać w pośpiechu, jak uczyniła to Maryja Dziewica wobec Elżbiety, miłość Chrystusa na ofiarną służbę braciom.
Przed spotkaniem w Sydney
Inspirujące jest w tym względzie wezwanie apostoła Jana: «Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy» (l J 3, 18-19). Drodzy młodzi, zachęcam was, abyście w tym duchu obchodzili w diecezjach najbliższy Światowy Dzień Młodzieży razem ze swoimi biskupami. Jest to ważny etap drogi wiodącej na spotkanie w Sydney, którego tematem będą słowa: «Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami» (Dz l, 8). Niech Maryja, Matka Chrystusa i Kościoła, pomaga głosić wszędzie słowa, które zmieniły świat: «Bóg jest miłością!» Jestem z wami modlitwą i z serca wam błogosławię.

Watykan, 27 stycznia 2007 r.
Benedykt PP XVI


smileysmileysmiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
Moni
Użytkownik

Postów: 3
Data rejestracji: 12.03.07
Dodane dnia 20-06-2007 10:59
Witam wszystkich!!!
Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i przyznam szczerze, że najbardziej zbulwersowały mnie nie słowa krytyki, lecz wypowiedź zagorzałej obrończyni księdza. Jak w ogóle można pisać o bezbronnych i niczemu nie winnych dzieciach rmałe bóstwar1;. To jest OBURZAJĄCE i świadczy tylko o poziomie Kasi Kowalskiej, która uważa się za katoliczkę, chrześcijankę? Gdzie w tym wszystkim jest miłość do bliźniego. Dziewczyno to co piszesz jest SKANDALICZNE, twoje obelgi i słownictwo. Radzę przemyśleć coś zanim to napiszesz. Nie jestem za ani przeciwko Proboszczowi, ale poruszono tutaj wątek dla mnie drażliwy i nie mogę pozostawić go bez komentarza.
Pozdrawiam i życzę owocnych przemyśleń.


Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
lotos
Użytkownik

Postów: 19
Data rejestracji: 22.01.07
Dodane dnia 20-06-2007 11:57
Z komentarza św. Augustyna, biskupa, do Ewangelii św Jana.

(Traktat 65, 1-3)

Pan oświadcza, że daje swoim uczniem nowe przykazanie wzajemnej miłości. ,,Przykazanie nowe daję wam, byście się wzajemnie miłowali". Czy to przykazanie nie istniało już w Prawie Bożym dawnego Przymierza? Przecież czytamy: ,,Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego". Dlaczego więc Pan mówi o nowym przykazaniu, skoro przekonaliśmy się, że było ono już tak dawne? Czy może dlatego jest ono przykazaniem nowym, że Pan zwlókl z nas starego człowieka, a przyebiekł w nowego? Otóż miłość odnawia tego, który słucha Pana, albo raczej jest Mu posłuszny. Nie o każdą miłość tu chodzi, lecz tylko o tę, o której Pan mówi : ,,Jak Ja was umiłowałem", aby ją odróżnić od cieielesnej. Ta właśnie miłość Pana nas odnawia, abyśwy stali się ludźmi nowymi, spadkobiercami nowego Przymierza, śpiewającymi piesń nową. Ta miłość odnowiła żyjących niegdyś sprawiedliwych, patriarchów i proroków, póżniej świętych Apostołów, a teraz nowymi czyni również pogan. I na całej ziemi, z całej ludzkości tworzy i grornadzi nowy lud, ciało nowe zaślubionej Oblubienicy Jednorodzonego Syna Bożego. O niej powłada Pieśń nad Pieśniami: ,,Kim jest ta, która się wylania cała w bieli?" Słusznie, że cała w bieli, gdyż jest odnowiona. A cóż ją odnowiło, jeśli nie przykazanie nowe? Pełni tej miłości wszyscy wzajemnie się troszczą o siebie: Bo gdy jeden cierpi, cierpią z nim inni, a gdy ktoś jest wyróżniony, wszyscy z nim się radują. Wszyscy bowiem słuchają i przestrzegają tego, co Pan powiedział: ,,Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali". Oni miłują nie jak ci, którzy grzeszą, ich miłość nie jest zwyciajną ludzką miłością. Lecz są bogami i wszyscy są synami Najwyższego i braćmi Jedynego Syna Bożego, a więc miłują się wzajemnie tą miłością, jaką umiłował ich Pan, aby doprowadzić ich tam, gdzie wszystkie pragnienia zostaną nasycone dobrami. Wtedy wszystkie pragnienia zostaną nasycene, gdyż Bóg będzie wszystkim we wszystkich. Taką miłość daje nam Ten, który powiedział: ,,Jak Ja was umiłowałem, tak i wy miłujcie się wzajemnie". On umiłował nas, abyśmy się wzajemnie miłowali. Miłując nas, dał nam moc, abyśmy związali się wzajemną miłością i abyśmy zjednoczeni słodką więzią miłości stali się ciałem tak wspaniałej Głowy.

smileysmileysmiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Proboszcz - Bufon ?!?
lotos
Użytkownik

Postów: 19
Data rejestracji: 22.01.07
Dodane dnia 20-06-2007 12:06
Zanim trafimy do Nieba, już tutaj na ziemi możemy doświadczyć czegoś co nas tam spotka. Jest to doświadczenie miłości. Kochając realizujemy się najpełniej, a jednocześnie najlepiej przygotowujemy się do Nieba. Przypomina nam o tym Matka Teresa z Kalkuty.
Jezus przybył na ten świat w jednym tylko celu. Przynieść nam Dobrą Nowinę o tym, że Bóg nas kocha, że Bóg jest Miłością, że kocha ciebie i mnie. W jaki sposób Jezus umiłował ciebie i mnie? Oddając swoje życie. Bóg kocha nas miłością pełną czułości. To właśnie o tym Jezus przyszedł nauczać: o czułej miłości Boga...

Cała Ewangelia jest bardzo, bardzo prosta. "Kochasz Mnie? A więc wypełniaj Moje przykazania". Chodzi tylko o jedno: "Miłujcie się nawzajem." "Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił." (Pwt 6, 5) Takie jest przykazanie naszego wielkiego Boga, a On nie może nakazać czegoś niemożliwego. Miłość to owoc dojrzewający w każdej porze roku i w zasięgu każdej ręki. Każdy może go skosztować. Bez ograniczeń.

Każdy może doświadczyć tej miłości poprzez medytację, przez ducha modlitwy i ofiary, przez intensywne życie wewnętrzne. Nie sądź, że miłość, aby być autentyczną, musi być nadzwyczajna.

To, czego potrzebujemy, to nieustannie kochać. W jaki sposób świeci się lampa oliwna? Przez nieustanne spalanie maleńkich kropel oliwy. A czym są te krople oliwy w naszych własnych lampach? To są drobne sprawy życia codziennego: wierność, uprzejme słowo, myśl o innych, nasz sposób milczenia, patrzenia, mówienia, działania. Nie szukaj Jezusa daleko od siebie. Nie ma Go na zewnątrz. Jest w tobie. Zachowuj swoją lampę zapaloną, a Go rozpoznasz.

Te słowa Jezusa: "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem" powinny nie tylko nas oświecać, ale wypalać nasz egoizm... Jezus "do końca nas umiłował", aż do ostatniej granicy miłości, aż do Krzyża. Miłość powinna pochodzić z naszego wnętrza, z naszej jedności z Chrystusem. Kochać - powinno dla nas oznaczać to samo co żyć lub oddychać, dzień za dniem, aż do naszej śmierci.

Tak wiele doświadczyłam ludzkiej słabości i kruchości. Dziś jeszcze tego doświadczam. Ale i ten stan może być dla nas pożyteczny. Musimy pracować dla Chrystusa w pokorze serca, z pokorą Chrystusa. On przychodzi, zatrudnia nas w swojej służbie, abyśmy byli Jego miłością i Jego współczuciem pomimo naszej słabości i ułomności. (...)

Starajmy się pojąć, ile czułości zawiera miłość Boga. On sam mówi w Biblii: "Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie. Oto wyryłem cię na obu dłoniach... (Iz, 49, 15-16). Kiedy czujesz się sam, kiedy czujesz się odrzucony, kiedy czujesz się chory i zapomniany, przypomnij sobie, jak jesteś Mu drogi. Kocha Cię. Ty ze swej strony okaż miłość bliźnim, bo właśnie tego Jezus przyszedł nauczać.

Jeżeli naprawdę chcemy podbić świat, nie możemy tego dokonać za pomocą bomb i środków destrukcji. Podbijajmy świat naszą miłością. Połączmy nasze życia, uplećmy więzy ofiary i miłości, a będziemy mogli podbić świat. Dla tego, kto chce żyć miłością do Boga i bliźniego zbędne są jakieś wizjonerskie projekty. Tylko energia miłości obecna w naszych czynach sprawia, że stają się piękne w oczach Boga.

Wojna i pokój biorą swe korzenie z wnętrza każdej rodziny. Jeżeli naprawdę chcemy, aby pokój zapanował na świecie rozpocznijmy od kochania siebie nawzajem wewnątrz każdej rodziny. Tymczasem jak jest nam trudno choćby o uśmiech! Łatwo jest kochać tych, którzy są na innym końcu świata. Nie zawsze jest łatwo kochać tych, którzy są obok nas.

Z obfitości serca mówią usta. Jeśli twoje serce wypełnione jest miłością, twoje słowa będą słowami miłości. Pragnę, aby serca was wszystkich przepełnione były miłością... Według słów Jana Pawła II każdy z nas powinien być zdolny do tego by "umyć to, co brudne, rozgrzać to, co letnie, umocnić to, co słabe, rozświetlić to, co mroczne." Nie powinniśmy się bać głosić miłości Chrystusa i kochać tak, jak On kochał. Tam, gdzie jest Bóg, jest miłość; a tam, gdzie jest miłość zawsze jest możliwość służenia. Świat ma ogromny głód Boga. (...)

Musimy wiedzieć, że Bóg stworzył nas do wielkich rzeczy, a nie po to by być jakimś numerkiem na liście, by otrzymywać dyplomy i świadectwa lub by wykonywać ten czy inny zawód. Zostaliśmy stworzeni by kochać i być kochanym. (bms)

Matka Teresa


smileysmileysmiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 2 z 5 < 1 2 3 4 5 >
Skocz do Forum:
Prognoza dla Zalesia
Zaproszenia
Zaloguj
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

mtfzalesie
20/06/2019 20:35
w oklicy Wzgorz zginal 11.06.19 stary czarny kot slepy na oko-nagroda. tel.886217379

faldam7
09/05/2019 19:38
Znajomi szukają domu do wynajęcia w okolicach ZG. W dobrym standardzie tj. nie "ala Gierek" :-) dzwoń do Darka 882941211 lub Asi 600331313

ania123
13/11/2018 14:38
Grabienie lisci, wycinka drzew, porzadkowanie terenow, ukladanie kostki brukowej 889948656 lub 662376520. Drewno kominkowe

ania123
13/11/2018 14:36
Szukam pracy jako niania. Odbiore dziecko z przedszkola lub szkoly i zaopiekuje sie do czasu powrotu rodzicow z pracy. 668 807 561

ania i milosz
31/08/2018 16:33
na chodniku wzdluz Jesionowej znaleziona karta maestercard Revolut na osobe o inicjalach S.P. Czeka bezpiecznie na wlasciciela.

dominkom
23/07/2018 09:32
poszukuję osoby,która naprawi mój laptop asus

gagat
30/06/2018 21:34
Dziś między 9-18.00 zaginął biszkoptowy, pulchny labrador. Znalazcę prosimy o tel. na nr 604338183

papuga12
16/06/2018 17:25
Sprzedam fotelik Maxi-Cosi samochodowy waga dziecka 15 do 36kg. tel 501 081 962

Topek
07/01/2018 21:37
Piesek się znalazł. Dziękujemy fantastycznej rodzinie z ul. Młodych Wilcząt, która się szczeniakiem Bubu zaopiekowała!

Topek
07/01/2018 13:29
Zaginą szczeniaczek, suczka, kundelek. Ma 3-miesiące. Wabi się Bubu. Kolor bezowy, ogonek ciemniejszyJeśli ktoś coś wie proszę o kontakt 605083548

Henryk
04/01/2018 17:09
co się dzieje z pocztą w Zalesiu od miesiąca nie docierają żadne listy i przesyłki

Ewa
16/10/2017 04:05
Szukam "złotej rączki" do zabezpieczenia przed zimą dachu cieknącego w 1 miejscu. Naprawa na wiosnę. 606 39 63 63

Zbieg
27/09/2017 09:13
Szukam kogoś od układania kostki bruk., ale chodzi o nieduże (kilka m2) wyrównanie....

chmielu
10/09/2017 19:14
Mojej żonie zginął w lesie za Zalesiem rower, zwykły, marketowy ale bardzo lubiany przez właścicielkę. Czarno-niebieski z koszykiem z przodu, z napisem ENDURO na ramie

Nabuzowany
02/07/2017 22:57
Dopiero "Winny Garaż" w Dobieszu. Naprawdę polecam

Archiwum